W tym tygodniu dopadła mnie choroba. Jednego dnia nie byłam nawet w stanie wydusić z siebie słowa poza piskiem lub głosem, który był nie do zniesienia. Na szczęście drobna kuracja przywraca mnie już powoli do życia. Pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie. Jednego dnia jest 20 stopni, a następnego ledwie 10, wiatr i szaruga. Nie mogę się już doczekać tej porządnej wiosny. Uwierzycie w to, że do końca roku szkolnego pozostało już tylko 53 dni? Odejmując od tego jeszcze weekendy i święta za 34 dni powitamy wakacje! Mamy majówkę, jakże długą tego roku (ha!). Do tego pięknie za oknem pada deszcz! Idealnie...
W dzisiejszym poście pokażę Wam moich ulubieńców. Wiem, że na większości blogów są to serie raz w miesiącu, ale ja nie jestem pewna, czy ulubieńców będę publikować co miesiąc, więc są to po prostu "Ulubieńcy" :) Zapraszam do czytania!