
Umieram! Od paru dni umieram od tego upału. Nie skakałam z radości, gdy za oknem było szaro i padał deszcz, lecz teraz ten skwar jest nie do zniesienia! Bardzo lubię lato, ale nie przepadam za temperaturą sięgającą nawet 40°C. Wczoraj wczesnym wieczorem, gdy na dworze zaczął powiewać lekki wiaterek, wyszłam z domu z lustrzanką w dłoni. Tradycyjnie miałam w zamiarze zrobić sesję zdjęciową moim ulubionym modelom, czyli kwiatom. Wtedy w oczy rzucił mi się dosłowny rój motyli krążących nad jednym z nich. Nie mogło się obyć bez serii zdjęć! :)


